chcę być jak deszcz
spadając na wskroś nieba
sprowadzać ulewę spokoju
by wypełnić pustą ciszę
ludzkich umysłów
chcę być jak słońce
jasna i pełna ciepła
zamiast tego zimnego ciała
które sprawia mi ból
przy każdym przebłysku
mojej prezencji
ale przede wszystkim
chcę być niczym
bo bycie niczym
oznaczałoby że
nie czułabym niczego
nie żyłabym
me serce by nie biło
ze smutkiem
jak teraz
w środku mnie nie ma życia
więc dlaczego tu jestem
wciąż żywa
nadal żyjąca
jeszcze oddychająca
chcę być niczym
więc nic jest tym
czym się stanę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz